Pan Sominka mógłby osiągnąć ten cel ale niestety jego udział procentowy jest rozwadniany z powodu dodruków, których było już 8, a przynajmniej 2 za jego czasów. W roku 2018 dodrukowane było 1,5mln akcji. W roku 2020 2,5mln akcji! Niestety nie wziął pan Sominka tego pod uwagę, że spółka jest zarządzana przez krętaczy i moralnych karłów z przerośniętym ego. Co do Berkshire Hathaway, to zdaje się była firma z sektora tekstylnego, czyli posiadali konkretne aktywa. W przypadku vividka to tutaj nie ma ani aktywów, ani wartości intelektualnej, jedynie mrzonki. Za 90 parę groszy można nabyć jedną akcję która daje udział w tej poronionej spółeczce z ekspozycją na wstyd, kompromitację i pośmiewisko. Pan Sominka zdaje się z sukcesem zarządza swoim własnym biznesem. Nie wiem jaki sens ładować środki w vivida. Nawet gdyby on wyciągnął ich z bagna, to czy warto wojczakowskiego, kościelnego i rodzinkę wyciągać za uszy? Wydaje mi się że lepiej byłoby sprzedać akcje ze stratą i zainwestować w inną spółkę "po przejściach i spadkach" z lepszymi prognozami wyjścia na prostą. Ten Square Games? Playway i CDR też daleko od szczytów a zresztą czy to musi być gaming?