Działania firmy zawsze można dopasować do potrzeb głównego właściciela.
Wyplata dywidendy lub nie, podjęcie decyzji o inwestycji lub nie, podpisanie umowy lub nie a nawet przy odrobinie kreatywności zaksięgowanie zysków lub nie...
Bądźmy szczerzy gdybyśmy mieli doczynienia z biznesmenami z górnej półki to wezwanie poszło by po 6zl albo trochę wyżej a tak będziemy mieli walkę o każde kilka groszy...
Szkoda, niektórzy mieli szczęście i kupili inno, mercanrory, pz, Harper itd inni niestety umoczyli tu.