...i to jest irytujące, że na każde zdarzenie in minus oni posiadają metodę w odpowiedzi.
To, że ukrywają się za nickami nie zmienia postaci rzeczy, że są realnymi osobami poruszającymi się w społeczeństwie, o zgrozo, z jakże ograniczonym myśleniem.
Co do mnie już dawno przyznałem, że jestem tu spekulantem, który zarobił na ruchach ceny, nie zaś za sprawą genialnego wytworu spółki, który ogranicza się do zapisanej umowami ryzy papieru. To zbyt mało, by wyciągać ręce po pieniądze akcjonariuszy.