Do argumentów eweresta jest przekonany tylko..... on sam i paru sprzymierzeńców, bo powyższe argumenty sprowadzają się do jednego:
vision to spółka, która redukując koszty nie musi posiadać nic i nikogo... tylko odwagę na nowe wyzwania i chęci.
i dzięki bogu, że prawo międzynarodowe to nie wyprawa po bułki, bo mielibyśmy klapę już dziś, ufff!
a tymczasem gonimy kurs Veno.