Jak to dlaczego ? Nikt nie będzie łapał spadających noży.
Instytucjonalni i więksi gracze stoją z boku, bo mieliśmy najpierw od grudnia spadki na windykatorach, a teraz mamy kontynuację wyprzedaży przez zamieszanie w stanach.
Otoczenie wyraźnie nie sprzyja i dlatego ludzie oddają papier, bo boją się dalszego pogłebiania strat.
W samym biznesie zaś nie mieliśmy żadnych sygnałów, że nadchodzi pogorszenie.
Przypomnę VIN póki co nie ma ekspozycji poza granicami RP.
Trzeba spokojnie czekać na dalszy rozwój wydarzeń i wyniki roczne.