Nie chciałem się odzywac,ale już nie wydolę...
Mam akcje VIN, ale za przeproszeniem 'ogórki kiszone' to przy tym pikuś. Własnie, niby fundamenty, niby wszystko cacy,ale marazm od dobrego miesiąca jak nie lepiej... Wszystko zwalacie na handel, ale przepraszam gdzie jest ten cudowny zarząd, może jakaś informacja dla akcjonariusza, zwykłe słowo...
I mam prawo tak mówic, bo mam akcje spółki ''windykacyjnej'' na rynku NewConnect... (nie będę wymieniał nazwy bo przecież mnie zaraz zablokują), i w ciągu miesiąca trzy infa, co kupili, gdzie ,i za ile... Wystarczy, że powiem o kursie, poszedł do góry o prawie.....40%... Więc nie mówcie mi proszę,że windykacja leży, bo zwłaszcza akcjonariusze dużej spólki giełdowej na GPW Was wyśmieją...Leży to komunikacja między Vin a akcjonariuszami...
Pozdrawiam...