Nie rozumiem niektórych wpisów – uwaleni… Myślę, że każdy ma kilka papierów w portfelu, a patrząc na wyniki z ostatniego roku, naprawdę trzeba było się bardzo starać, żeby stracić.
Rzeczywiście, Mirbud teraz nie błyszczy, ale to nie jest powód do dramatów. Chyba nikt nie zapakował wszystkich pieniędzy na jakiejś górce i teraz płacze — a nawet jeśli, to z tego co widzę, mówimy o jakichś 10%.
Płacz na forum nic nie zmieni. To nie my wyznaczamy kierunek, więc jaki to ma sens? Powodzenia.