To prawda, natomiast możliwość produkcji elementów sprzętu wojskowego na froncie, gdzie masz do dyspozycji drukarkę i w max kilka godzin sam tworzysz potrzebna cześć, zamiast czekać na jej dostawę , jest kluczowa. Zamiast szukać technologii po świecie, MON powinien bliżej przyjrzeć się naszym rodzimym rozwiązaniom.