Dzięki:) Na Synektiku byłem od 42 zł, a mogłem być znacznie wcześniej, ale nie skorzystałem. Tu naprawiłem ten błąd. Również wyczuwam tu pasje i zaangażowanie Prezesa. Natomiast Yoshi wziąłem dlatego, że są o krok przed kilkoma ważnymi wydarzeniami. Jak dla mnie ryzyko w obu przypadkach jest znacznie mniejsze niż ewentualny zarobek. Ale gdyby nawet coś tam... to działa zasada dwóch nóg, że nawet gdyby jedna się połamała to stoję na drugiej, a ta pierwsza się leczy. Pozdrawiam.