To co piszesz wskazywaloby na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Raz chlodno, a potem popadanie w megalomanie. Co do niemieckiego to nie moge sie nacieszyc tym faktem do czasu konwersacji z Panem Kangurem w jezyku Goethego. Jaki poziom deklaruje Pan? U mnie silidne B2. Moze jeszcze ktos bedzie wladal tym jezykiem to z racji rodzinnych relacji z Bawaria sypne chetnie bawarskim dowcipem. Co Ty na to Panie Kangur? Fertig?