Tak, troche można mieć im za złe. Prawnik ewidentnie wykorzystał swój status społeczny i wiele osób mu zaufało (łącznie ze mną). Nie liczyłem że firma będzie generowała zyski ale rozwój wydawał się możliwy. Wystarczyło aby zwiekszali sprzedaż i utrzymali produkcję na poziomie pokrywającym zapotrzebowanie. Produkt mieli dobry, klienci chwalili. Dla mnie sprawa jest podejrzana. Wygląda raczej jakby chcieli zrobić upadłość i przejąć firmę za bezcen.