Trend w branży budowlanej jest wzrostowy. Płyną miliardy. Każde wzrosty są sinusoidą. Dlatego na giełdzie kasa przepływa od niecierpliwych do osób, które potrafią wyciągnąć cały ruch w długim trendzie. Mnie kilkadziesiąt procent zysku nie interesuje. Trzymać i dokupywać na korektach spadkowych.