Skoro nawet kolega Hehe dostrzegł jakąś szansę na "coś dużego" po podpisaniu umowy między PRH a CSG to znaczy, że jest nieźle:-)
A samo wejście CSG na giełdę? A np. obowiązki informacyjne - podpisze PRH kolejną umowę z CSG i się okaże że gigant światowy (CSG) współpracuje na serio z jakimś polskim PRH... CSG z wyceną ok 120 mld zł. I podpisuje umowy z PRH z cap powiedzmy 140 mln zł. Info pójdzie w świat. Jak odbierze to jakiś przeciętny Jan Kowalski w Warszawie, John Preiss w Londynie czy Jean Pierrot w Paryżu? Gdzie tu może być niedoszacowanie i szansa na niebotyczny zarobek?