Jeśli chodzi o „własny import” to jest to jakiś sposób na podniesienie marży, ale myślę, że to nie jedyny projekt, który spółka konsekwentnie realizuje. Poczytaj więcej, a dowiesz się, że oprócz umowy z estońską firmą inwestują ostro w rozwój horeki, przejęli Piwex, ostatnio przejęli BiS, w najbliższej przyszłości przejmą sieć franczyzową. Faktycznie, to świadczy o ich słabości…:-), a jeśli chodzi o konkurencję, to zapamiętaj, jest takie polski porzekadło „kto mieczem wojuje….”, gdyby to wszystko było takie proste, z całą pewnością już Waspol byłby bankrutem, wielu im źle życzyło i jakoś wbrew wszystkiemu spółka ma się całkiem dobrze.