Reit to firma jaka dzieli sie zyskami z wynajmu w formie dywidendy. Po pierwsze ta firma nie ma zyskow, wiec moze sie podzielic strata. Po drugie nawet jakby miala sie podzielic zyskiem to przypomne nieruchomośc za 13 baniek przynosi obecnie z tego co pamietam (to do weryfikacji) 20k bruto miesiecznie. To 240k rocznie. Dla uproszczenia. Czy wydalbys 13 mln zeby dostawac 20k brutto czyli jakies 15k a pozniej po przekazaniu ja dywidende i podatku Belki zostanie z 13k?
Czyli w uproszczeniu inwestycja 1 mln zlotych za 1k na koncie. Czy to naprawdę jest zloty biznes? A jesCse ryzyko jest, ze ta nieruchomosc strsci na wartosci, tracisz plynnosc. To jest absurd