Bo ja Marian proszę pana mam bardzo dobre połaczenie.Wstaje o drugiej latem to już widno.Wstaję i wychodzę.
-No ubierasz sie pan .
-W płaszcz jak pada .oplaca mii się rozbierac po sniadaniu.
No fakt.
Na przystanek idę 5 kilometry na autobus;
I zdanżasz pan
Tak .Ale i tak się nie zatrzymuje bo jest przepełniony
.....................................................................................
.....................................................................................
I góra 23,50 jestem w domu.Golę się jem śniadanie i idę spać