troche logiki, jezeli spolce zalezy na powodzeniu emisji to robi wszystko zeby wzbudzic jak najwieksze zaufanie u inwestorow ktorzy wyloza kase no a tu jest wprost odwrotnie tak jakby na powodzeniu emisji nikomu nie zalezalo, nastepnie audyt raportu zawiesza notowania na 2 miesiace a samo zaudytowanie kilkunastu stron trwa zapewne kolo kilku dni, generalnie wyglada to jakby spolka miala byc sciagnieta z gieldy... no coz... maja jeszcze 12 godz czasu na wywiazanie sie z raportu a poza tym kto to podaje raporty w niedziele?? kiepsko to wyglada i tyle