hiacynt ,takie teksty dajcie spokoj z sentymentem...tu sie liczy tylko zysk..
wiesz produkuja raczej malolaty.
wyobraz sobie ,ze sentyment nie wyklucza racjonalnosci, pozwala jednak na podejcie do problemu z wiekszej perspektywy .Sentyment to dojrzala forma entuzjazmu a bez etuzjazmu jest " polgwizdek". Na polgwizdku ,obojetnie co robisz rezultat jest polgwizdkowy..dla niektorych wystarczy. Ja uwazam sie za osobe sentymentalna, rowniez w biznesie pozagieldowym.
I doswiadczylem, ze sentyment ( najpierw zawsze entuzjazm pozwalajacy wyluskac ,sprawdzic,zglebic problem ,potem cynizm i antidotum nan ; sentyment) dal mi najwieksze...zyski ( tez te trywialnie mamoniaste.
Nie ma co sie wstydzic bycia setymentalnym.