Raczej na 0,50 zł.
Ten nowy strategiczny inwestor w postaci firmy finansującej zakupy samochodów, to prawdopodobnie jeden z dotychczasowych leasingodawców floty 4M, który boi się o dalsze spłaty i chce przejąć akcje jako dodatkowe zabezpieczenie kontraktu.
Ciekawy jestem jaka będzie cena sprzedaży akcji "inwestorowi finansowemu" przez część dotychczasowych dużych akcjonariuszy, którzy próbują uciec z tej super inwestycji (ITMagination na czele).
Jeżeli aktualny model biznesowy 4M jest coraz bardziej nierentowny, o czym świadczą dobitnie wyniki finansowe z ostatnich 6 kwartałów, to jaki sens ma inwestowanie w dokładanie samochodów do biznesu, który umiera na stojąco?
Jaki inwestor finansowy chciałby dorzucać pieniędzy do tego ogniska, w którym przepalane są dotychczasowe środki?