Nie sugerowałem się tym Fitch, opchnąłem troszkę (a trochę zostawiłem), co prawda nie na górce dzisieszej ciut niżej, ale może być (2 dni na +). Potrzebna kasa i padło na Millenium, tak bywa. Do strachliwych raczej nie należę, ale już z tymi kryzysami, recesjami, głodem światowym i konającymi ludźmi przy krawężnikach, wojną w kosmosie to naprawdę przeginają. Nie wiem, czy z nudów, czy takie mają upodobania?