To że teraz leci na łeb to wina wielu czynników na raz. W dodatku tłum zachowuje się jak małe kurczaki, gdy jeden z nich podczas burzy mówi że niebo zaraz się zawali. A wcale nie zawali się....
Oczyścimy akcjonariat, uklepiemy 13,50 i wzrosty będą solidne. Po debiucie zleciały się hieny i chciałyby zarabiać po 20 tyś w dwa tygodnie. Nie ma tak... teraz panikują. Oddawać akcje lećmy niżej - ja sobie dokupie, a potem rura na nowe szczyty. Już nie pierwszy raz taka sytuacja jest. Spółka kozacka, ambitne plany, a to że wybrali prywatne marki jest przyczyną dużej konkurencji. Ciężko wejść na rynek z nowymi Laysami - trzeba by było wyprać mózgi przed telewizorami żeby wpoić nowy produkt. Biedrona ma klientów i będzie miała - ludzie uczą się oszczędzania, młode pokolenia też po pewnym czasie umią liczyć pieniądze i kupują taniej. Uważam, że zbyt głośno krzyczeli o swojej dynamice przed debiutem. Za wysoko sobie poprzeczke postawili, a cena cukru lekko zmieniła wyniki. A co do wyników - są bardzo dobre.Tylko analitycy mają wpojone do łba że jak ma ciutke słabsze wyniki to jest już wielka lipa. Trzeba popatrzeć troche szerzej koledzy... Uważam że spółeczka jest godna polecenia. Ludzie szybko panikują. Jak niedawno GPW było poniżej 44 to już słyszałem 20 zł od niektórych. A teraz ssali po 49 pakietami.