Ja myślę, że tu wszyscy są już wystarczająco zdziwieni i nie przypuszczam żeby Karkosik chciał jeszcze bardziej dziwić kogokolwiek.
Chociaż gdy za rok, jak stopnieje kasa z emisji, zysków nie bedzie i trzeba będzie myśec o zaciąganiu kolejnych długów, to kto wie czy nie odkryją się jakieś nowe horyzonty zadziwienia.