No i widać ile warte to ESPI na dłuższą metę. Starczyło, żeby kurs na kilka dni urósł o kilka procent, a teraz znowu wraca powoli do poziomu sprzed... Powyżej 26 jesteśmy raptem kilka sesji, bez perspektywy na dłużej... Także jak się utrzyma nad tym 26 jeszcze przez 2-3 tygodnie to będziesz mógł mówić, że przebiliśmy 26 i że 30 jest w zasięgu... No chyba, że walną czymś konkretnym to może to jakoś ruszy... Na razie wygląda to jak reanimacja trupa defibrylatorem.... Organizm reaguje na chwilę a potem znowu zanik oznak życia... Sorry za porównanie, ale jakoś tak się to kojarzy samo...