Ja tez nie wierzę w to, że Iran dopuści Hamerkanów do swojej infrastruktury naftowej. Pierwsze w kolejce będą Chiny, dogadają się z Iranem i zapewnią Państwu Środka ciągłość w dostawie tego surowca na następnę kilkadziesiąt lat. Skopiują scenariusz Trumpa z Ukrainą i metalami ziem rzadkich.
Sprawa wydaje się w gruncie rzeczy prosta: jest wspólny wróg (USA), Chiny od zawsze Iranem za pan brat, więc Iran bedzie wolał się dogadać i zagrać USA na nosie.
Stany mogłyby się dogadać z Iranem co do ropy jedynie w przypadku upadku reżimu, a na to się na razie nie zanosi. Wtedy by wymusili swoje.Tylko że tam tych Ajatollahów do sukcesji jest jeszcze 4 w kolejce, musieliby ich po kolei wybić, a na to chyba nawet Pomarańczowy się nie porwie... Nawet gdyby mu się to urodziło w głowie, to stawiam że nie pozwoliłby na to kongres.
Choć świat jest eraz tak popier... że nic już mnie nei zaskoczy.