Dla większości z nas większym problemem niż emisja dla Pana Chojnackiego jest chyba jednak połączenie z Takityle, skutkujące emisją 47 milionów akcji o wartości 4,7 miliona złotych. A jest to tym bardziej bulwersujące, gdy rzuci się okiem na władze firmy Takityle.
Przykład
Wchodzę ze swoją firmą na giełdę, i mam powiedzmy 30% akcji. Następnie moja firma wchłania firmę X, należącą do członka mojej rodziny, i emituję akcje połączeniowe dla tego członka rodziny, co powoduje że razem mamy 80% akcji. Przy czym realna wartość firmy X stanowiła jedynie część wartości wyemitowanych akcji połączeniowych. Czy taka sytuacja jest w porządku?