Teraz karty rozdają miśki, pięknie zbijają kurs pod dywidendę, odbierają akcje od drobnicy, która obawia się odcięcia po dniu dywidendy - przypomnijmy 24.04. Jak się inwestuje longterm pod dywidendę to nie ma większego znaczenia, kurs może przed 24.04 jeszcze zostać podbity, a może już nie. Potem klasyczne odcięcie dywidendy czyli o jej wartość lecimy w dół (w mojej ocenie max do 150-160). Następnie powinno iść w górę jeśli nie będzie żadnych niespodzianek na świecie.
Fundamentalnie jest to niedoszacowana o blisko 50% spółka (patrz simply wall street), stopy w tym roku zapewne zostaną utrzymane, wakacje kredytowe to wydmuszka przy tym co było w 2 poprzednich latach (a i tak banki z uwagi na stopy miały największe zyski), poza tym rekordy bije akcja kredytowa - w lutym wzrost o kilkadziesiąt % r/r (bez kredytu 2 %), co więcej zapowiadana jest jakaś wersja kredytu 2% przez obecną koalicję jeszcze w tym roku - patrz wzrost zysków banków, ergo dywidenda za 2024 też będzie bogata.
Ryzyka - to przede wszystkim obniżenie stóp procentowych, spadek akcji kredytowej (mało prawdopodobne w tym roku), wybuch jakiegoś nowego konfliktu (Iran-Izrael-Bliski Wschód), niepewność związana z dojściem DT w USA do władzy.