Domyśliłem się że jesteś. Pisałem w formie żartu. Chodziło o odpowiedzialność na własnych barkach. Dziś spółka rozwija się modelowo ale nie zawsze tak musi być. Zresztą na giełdzie jesteś wystarczająco długo żeby wiedzieć co się potrafi wydarzyć, tak pozytywnego jak i negatywnego.