Takie życzenia to czekanie aż Kowalskiemu krowa zdechnie - nic z nich nie wynika dla inwestorów. Mają dwie drogi - albo ruszą z miejsca i zostawią swoim dzieciom firmę z tradycją na GPW rozwijającą się i godną zaufania. Druga droga to taka stagnacja jak obecnie, wyjscie z GPW i cofanie się w rozwoju do poziomu bazarowego. Dzieci mogą zapomnieć o firmie z tradycjami, godną zaufanie. Ta droga prowadzi do zamknięcia firmy w jakiejś nieokreslonej przyszłości ale taki będzie koniec.
O prokuratorze i takich tam dyrdymałach zapomnij bo nie ma kompletnie podstaw no chyba, że te twoje dwie krowy, które dawno
zdechły i to, że Piotrowskim zdechną nic nie zmieni.