To wał na grubą kasę a fabryka to fake - widać gołym okiem, te rury poskręcane tak jakoś bez sensu i składu. Ściany chyba z tektury. Normalnie nas ładują w bambuko. Przecież braster to miało być cudo najwyższych lotów, kosmiczna technologia wykrywająca raka zanim ten się jeszcze pojawił a tu ktoś obnażył prawdę i oświecił nas, że to zwykły termometr. No i co teraz ?