No właśnie. Widzę, że też dobrze kombinujesz. :)))
A może by tak założyć jakąś spółkę, wprowadzić ją na giełdę i ładować jeleni w rogi? Będziemy sobie pisać o listach intencyjnych i produkować makulaturę do sprzedaży. Kasa łatwa i przyjemna, kończąca się wypoczynkiem pod palmami na jakiejś egzotycznej wyspie.