To patrz bardziej skrupulatnie, przychody +17% (a o to toczy się gra przy wysokich nakładach na marketing) a koszt wytworzenia +9%, czyli spółka już teraz, gdyby i ekspansja marketingowa, poprawia marżę.
Ale tutaj gra, co widać w bilansie (aktywa), toczy się o zakład GoodWhey (+ wszedł tam nowy akcjonariusz z gotówką, widać po wzroście w bilansie), jeżeli spółka sprzedaje białka na poziomie 100M przychodów i skoczy im marża o min. 5% (własna produkcja od lipca), to z samego biała dodatkowo będziesz miał 5 M PLN, a gdzie produkcja zlecona? Gdzie obniżenie kosztów frachtu i różnic kursowych?
Spółka zdobywa udziały w rynku (przychody rosną szybciej niż wydatki konsumpcyjne w sektorze +inflacja) a w miedzyczasie, uniezależnia się logistycznie i produkcyjnie. I jeszcze do tego wykazuje dodatni EBIT i EBITDĘ, w takiej fazie ekspansji.
Czapki z głów dla tych, co to sprzedają, w przyszłym roku będą odkupować 50%, bo zobaczą dywidendę.