otóż myli się Pan, Panie Marianie. Raczej jest to celowe zbijanie ceny, czekanie na wystawienie przez słabych i kupno do pewnego poziomu. taka zabawa. Pewnie Pan jest bystrzejszy, albo to tylko próba zniechęcenia. Zaznaczam tylko jedno, wciąż się uczę. Pan to mistrz blefu.