Też zauważyłem skokowy wzrost kosztów zarządu, w tym w szczególności wynagrodzeń i kosztów usług obcych: kasa zostaje w rodzinie z pokrzywdzeniem akcjonariuszy mniejszościowych, czyli nas. Gdy faktyczną władzę miał J.K. była to spółka transparentna. Teraz widać "pracę" młodego P.K. i zaczynają się wałki.
Na ten moment nie mam koncepcji co z tym zrobić ale trzeba będzie próbować kogoś tym zainteresować...