Dnia 2017-04-24 o godz. 12:13 ~jaskier napisał(a):
> Zgodnie z twoim rozumowaniem. Jeśli byłbym sypaczem to sypnąłbym 278500 sztuk w rynek i cena zeszłaby do 1,80 rynek by zassał, na odbicie ustawiłbym kolejne 200000 sztuk po 1,85 do 1,90 i też rynek razem ze spekulą by to wchłonął. Dziwi mnie jedno na tej giełdzie. Na forum niemal że każdej klepiącej dno spółki pojawia się koleś co to swe mądrości wylewa by chronić kapitał innych. Znaczy na tej giełdzie to sami altruiści niosący bezinteresowną pomoc innym. Głupstwa gadasz i tyle. na szczęście inwestorzy się w miarę uodparniają na bzdety pisane na forach i inwestują z większym rozumem. Nie rozumiem dlaczego miałbym nie kupić akcji skoro sama Pani prezes kupuje. Będzie robiony skup akcji, spólka widać jest mądrze zarządzana. Jeszcze jedno. jeśli fundy chciały by wyjść to stać ich na to by wywlec kurs w okolice 3 zeta i tam troche pomielić między sobą poczekać na ulicę i sukcesywnie opuszczać okręt.
przyjmujesz punkt dojscia za punkt wyjścia i zakładasz, ze cena zeszłaby tylko do 1,80
ale nie uwzgledniasz paniki, jaką bycś takim ruchem wywołał.
No i zyczeniowo zakładasz, że rynek by kupował...
Ja nie chronie czyjegoklwiek kapitału. Widać, ze jesteś tu krótko i jak romcio-człowieczek sukcesu przypisujesz mi coś, czego nie ma. Ale to bez znaczenia. Możesz fantazjować czy spekulować na mów temat.
Jeszcze raz poczytaj, co było rok temu:
https://www.bankier.pl/forum/pokaz-tresc?thread_id=4529057&strona=1
Tu wielu myśli życzeniowo, ze filantropem jest kupująca prezeska czy inny podawacz ratujący kasę maluczkich.
Z tego co piszesz wynika, ze mało znasz historię spółki, historię wypowiedzi prezeski oraz wierzysz w swą teorię na temat wychodzenia fundów.
Ale nie umiesz odpowiedzieć na pytanie, czemu, skoro niby jest tak dobrze, wciąż z kursem i popytem jest tak beznadziejnie.