Naprawdę szacun dla KNF. Powinni tak zareagować od razu na początku lipca - tzn. zawiesić notowani i wezwać go do siebie i zapytać - "gościu co Ty wyprawiasz? Puszczacie info a rekordowym kontrakcie a potem walisz akcjami w rynek na górce wywołując panikę, żeby potem odkupić znowu taniej? Gdzie Ci się wydaje, że jesteś - na dzikim zachodzie? Coś Ci się chyba pomyliło.." A później przetrzepać spółkę wzdłuż i wszerz - te wszystkie ich rzekome kontrakty, konktrahentów itp itd. Dopierro jak wszystko sprawdza to wznowić handel. Jak widać pod nową władzą to i KNF inaczej działa. Brawo.