Pytanie zasadnicze, czy namaszczony dobrodziej na pewno chce opylać te 18 mln akcji i w związku z tym po ogłoszeniu dalej będzie ciągnął papier w górę (o ile to on) ?
Bo jeżeli to poważny inwestor, a nie jakiś tam żelowany spekulant, to chyba nie po to objął subskrypcję, by ją zaraz opylać i pozbawiać się decydującego głosu w interesie, w który właśnie wszedł.....prawda ? :)))))
PS. Faktycznie, coś długo zwlekają z ogłoszeniem ów dobrodzieja.