Panowie co innego emisja ratunkowa przed bankructwem jak np na Pure a co innego emisja gwarantująca powstanie fabryki gdzie będzie można produkować coś co ma być elementem umowy partneringowej z największymi świata biofarmacji wererynaryjnej.Jeżeli ktoś nie rozróżnia tych podstawowych różnic a określa się jako znawcę rynku (Zygmunt) i jego pożyteczni i_dioci typu Alicja czy Eh,to na język ciśnie się tylko jedno zdanie- na głupotę ludzką nie ma lekarstwa...przepraszam za zbyt dosadne słowa,nie jest moim zamiarem nikogo obrażać,ale tak właśnie myślę.