No i Pan Kostrzewa o tym mowi ,ze nie ma pieniędzy na dalsze prowadzenie tego projektu i trzeba będzie sprzedać koncesję , tylko pozostaje pytanie czy poza resztkami kości dinozaurów w Mongolskiej ziemi jest coś interesującego a jeżeli tak to ile tego jest bo jeżeli zawartość pierwiastków ziem rzadkich jest relatywnie zbliżona do zawartości tytanu w złożu Piławskim to koncesje odkupią mongołowie za 450 dolarów w przeliczeniu na wielbłady . Jakiś czas temu czytałem artykół , że Chińczycy w poszukiwaniu pierwiastków ziem rzadkich próbują wciskać się na Grenlandię czy gdzieś w okolicy to po co mają pędzić przez całą Eurazję jeżeli za płotem mają wszystko.