Do wszystkich co wtopili na tym ścierwie. Pamiętajcie, że życie się nie kończy na giełdzie i kasie. Są ludzie którzy na Was czekają i którzy na Was liczą. Najlepiej urżnąć się porządnie przez weekend (jak ktoś lubi) i odreagować. Przy całej dramatycznej sytuacji, może się tak okazać, że jeśli w przyszłości pokaże się faktyczny inwestor to sytuacja się zmieni.