Spreżynka się ściska coraz bardziej.
Jak wyskoczy to ktoś dostanie po łapkach.
A zabawki przechodzą z rączki do rączki; jedni chcą, inni nie.
Tak swoją drogą; dziwię się temu stopowiczowi, to chyba jakaś gra na ambicję.
Podniósłby sprzedaż wyżej i też by sprzedał, trochę drożej; ale nie; honorowy sparciuch.