Uważam, że miał. Specjalnie śledziłam kilka sesji, by go przyłapać, że nie pisze prawdy. Ale pisał prawdę. O podbijaniu kursu i o dystrybucji. To, że kurs tak łatwo znów spada na małym wolumenie, też potwierdza jego wcześniejsze spostrzeżenia. Piszesz o akwizycji. Nie sądzę, by takie info pomogło. Raczej musiałoby to być o wejściu świeżego kapitału.
Bez urazy, ale dla mnie to, co piszesz o końcu tygodnia, jest tym samym jakby myśleniem życzeniowym, o jakim wykres czasem devilkowi. Ja już straciłam złudzenia i jutro, jak się uda, sprzedam resztę tego, co posiadam. Wyjdę z groszowym, dosłownie groszowym zyskiem. Ta spółka i ta branża nie jest teraz lubiana