Dobra, ty dalej swoje a ja jestem cierpliwy, ale kopać się z koniem nie będę. Przyznaj tylko, że jeśli jestem szulerem, to wyjątkowo marnym - wystarczy spojrzec na obroty za cały okres, odkąd spółka wróciła do notowań.
I na tym koniec mojej dyskusji z tobą. Pogadamy może za miesiąc , może za trzy - jak kupisz i nagle zaczniesz pisać peany na cześć spółki.
Pozdrawiam