Co prawda możesz mieć rację (bo ta spólka jest nieprzewidywalna) ale podejrzewam, że gdybym się co tydzien z Tobą zakładał o to, że nie przekroczy 30 zł na dłużej niż godzinę w następnym tygodniu (przy czym ja płacę 10 zł gdy przekroczy a Ty 1 zł - gdy nie), to na takim cyklu zakładów do końca wakacji to ja bym był do przodu.
Kiedyś pójdzie do góry. Ale obroty sa tak małe, że byle leszcz potrafi utrzymać kurs na poziomie, jakim chce, jesli mu na tym zalezy(czytaj: jest gotowy stracić kilka tysięcy miesięcznie). Dopiero jak się pojawi ktoś z realnie dużą kasą, to zmusi do działania głownego akcjonariusza.
Oczywiście głowny akcjonariusz może przsytąpić do działania choćby dziś i dac ESPI, że daje wezwanie po 35 zeta. Ale to, że ma prawo tak zrobić nie znaczy, ze uważam to za bardziej prawdopodobne niż grad na Saharze.