Nic nie rozumiem. Coś ta logika pokrętna. Przed weekendem było 19,18 i 17. Po weekendzie jest 16. To oznacza, ze ci co naganiali na spadki to osiągnęli sukces. Ci co sprzedali po 18 i 17 to wygrali bo jest po 16. Po co czekać do wyników ? Czy jak będą złe to może być jeszcze gorzej i czy wtedy ktoś odkupi ? A gdy będą dobre (co to znaczy dobre ?) to po ile będzie ?
Jako Lucyfer to wiem jak będzie. Ciekawe czy ten jasnowidz też wie ? Chyba nie.