jesteś realnym naganiaczem i widmowym inwestorem. Zależy ci jedynie, żeby duża liczba naiwniaków kupiła ten badziew, napchasz kabzę i znikniesz, a naiwni zostaną z tym bezwartościowym szmelcem. Używasz dziecinnych argumentów, które mogą jedynie robić wrażenie na niezorientowanych amatorach. Chłopcze, spójrz w lustro...