chłopie, zacznij jarzyć. PISF uznał ten projekt za wysoce frekwencyjny. Ale kasa z PISF popłynie dopiero wtedy, kiedy film będzie realizowany. To tak, jak z dotacjami unijnymi... Kiedy zaczynasz realizować projekt, musisz się pochwalić postępem prac i uzasadnionymi kosztami. Z tego jest rozliczana taka dotacja. PISF to nie frajerzy i nie dają kasy, bo jakiś kunik przedstawił im trailera, czy też papierową prezentację. Kasa z PISF popłynie (choć w to wątpie) dopiero wtedy, kiedy będą realizowane poszczególne etapy filmu.
Zresztą kunik dostał połowę kwoty, o którą wnioskował. Na dodatek część ekspertów oceniła projekt jako przeciętny:
http://www.pisf.pl/pl/dotacje/dofinansowane-projekty/2010/po-produkcja-filmowa/priorytet-4-produkcja-sesja-2-2010
PISF udziela tzw promesy, która jest ważna jedynie przez 6 miesięcy od daty podpisania umowy. Kunik musi się spieszyć:
http://www.pisf.pl/pl/dotacje/programy-operacyjne/po-2009/po-produkcja-filmowa/opis/priorytet-i-tryb-naboru
Na stronie PISF z listą producentów, którzy dostali już kasę, nie ma VIV:
http://www.pisf.pl/pl/dotacje/producenci-beneficjenci-pisf