na brednie pepciowatego ijego kamratów nie odpowiadaj,sprowadzi Cię do swojego poziomu obłudy i pokona doświadczeniem.Sytuacja na Enerdze jest prosta,rowno wszystkim,już nie będzie,do Orlenu już trafilo 4,5 mln akcji,a kolejne miliony czekają w "rękach" pomocnika by tam trafić.Kim jest pomocnik nie ma najmniejszego znaczenia,ale pewne jest,że z 1 podmiotem/osobą jest łatwiej się porozumieć niż z tysiącami akcjonariuszy.Ciśnienie, na sprzedać i zapomnieć/arkiozan,pepe i inni/jest ogromne tylko po co?to błedne,szkodzące akcjonariuszom inwestorom rozumowanie,naszym obowiązkiem jest/jak co roku/ żądanie dywidendy za 25',żądanie ucywilizowania relacji Orlen/Energa,gdy będzie dywidenda,kurs wzrośnie,wtedy,kto zechce to wyjdzie,ale akcjonariusze inwestorzy będą mieli szansę na nadzwyczajne zyski z posiadania akcji Energi