Oczywiście pełna zgoda, po fakcie wszystko było balonem, marzeniem i iluzją. W momencie wejścia to się nazywało “wizja”, a dziś elegancko przemianowane na “flaczka”. Najlepsze w giełdzie jest to, że czas zawsze dostarcza komplet ekspertów: jednych od pompowania w szczycie i drugich od przekuwania balonów po fakcie. Obie grupy nieomylne wiedzą wszystko i nas o tym informują na tym forum… z opòźnieniem.