Nie ma co ściemniać, wg. mojej opinii, z perspektywy czasu oceniam, że wycena firmy przy wejściu na giełdę, czy odwrotnym przejęciu, jak kto woli, była oparta na marzeniach, obietnicy dobrych wyników, krótkotrwałym szale na Ekipe, ustalonym na tej podstawie giga wartości logo, z tego balonika, teraz mamy flaczek