Przy tym poziomie inwestycji i tym poziomie niedowartościowania akcji i mimo wszystko przy dobrych perspektywach, przypomina mi się Arctic Paper. Tu i tu spółka value, inwestująca, zarabiająca, rozwijająca się.
MFO ma tę przewagę, że czeka na nich parę milionów okien do wymiany. I jakie by te okna nie były - tańsze, droższe, to za okucia trzeba zapłacić zawsze dobrą cenę. A wymiana może nastąpić z dnia na dzień dosłownie - jak Unia zarządzi, a Putin zakręci kurki Niemcom.
Wygląda na to, że popyt na te okucia jest i będzie po prostu nieograniczony - niezależnie od kryzysów. Bo im większy kryzys, tym większe parcie na zmianę okien. A jeśli to ruszy na szczeblu unijnym... to pozamiatane.